Co wiecie o chlebie ?




Pszenny, żytni, a może mieszany? chleb jest nieodłącznym elementem naszej tradycji i jednym z podstawowych składników zdrowej diety. Niektórzy podczas odchudzania decydują się na całkowite wyeliminowanie pieczywa, sądząc, że jest bardzo tuczące. To błędne myślenie.
Chleb dostarcza nam błonnika i węglowodanów, które są niezbędne w zbilansowanej diecie, jednak tak jak z każdym składnikiem jadłospisu – wszystko należy stosować z umiarem. Światowa Organizacja Zdrowia podaje, że optymalną ilością chleba, jaką powinniśmy spożywać, jest 250 gramów dziennie.



Chleb krojony w folii

Pokrojony przez producenta chleb w folii to duża wygoda dla konsumenta, ale to ten rodzaj produktu jest szczególnie niebezpieczny dla zdrowia. Chleb krojony zawiera zwykle więcej tłuszczu, cukrów, konserwantów i polepszaczy niż ten tradycyjny, dzięki czemu zachowuje świeżość przez dłuższy czas.
Folia, w którą opakowany jest chleb, zatrzymuje wilgoć, co  przyśpiesz rozwój pleśni, a kiedy wyjmiemy takie pieczywo z folii, dość szybko schnie, wygina się i kruszy.


Rodzaje chleba :

Powszechnie twierdzi się, że im bardziej biały chleb, tym jest mniej zdrowy. Ale czy wiesz, dlaczego tak jest? To czy chleb jest zdrowy, czy nie, zależy od mąki, z której jest wykonany. Ziarna zbóż zawierają składniki odżywcze, a najwięcej z nich znajduje się tuż pod skórką, w tzw. warstwie aleuronowej. Tej najbardziej wartościowej części pozbywamy się w momencie przemiału ziarna na pył, a więc podczas produkcji mąki.
Wartościowe składniki pozostają jedynie w czasie produkcji mąk słabo oczyszczonych – ciemnych. Zatem im bardziej oczyszczona i jasna mąka, tym mniej w niej witamin i innych składników odżywczych. Czym różni się mąka pszenna od żytniej? W mące pszennej znajduje się więcej białka, magnezu oraz witamin B1 i PP. Z kolei mąka żytnia jest bogatsza o witaminę B2, mangan i cynk.



Chleb owsiany na zakwasie

Jedną z najzdrowszych odmian chleba jest ten wykonany na zakwasie żytnim, na bazie otrębów owsianych. To właśnie otręby decydują o walorach zdrowotnych chleba – nic tak rewelacyjnie nie reguluje pracy przewodu pokarmowego.
Otręby wpływają na obniżenie poziomu tzw. złego cholesterolu i cukru w organizmie. Ponadto działają w jelitach jak miotełka, usuwając kwasy żółciowe, toksyny i metale ciężkie. Otręby nie tuczą, za to dostarczają dużo energii.

Chleb kukurydziany i gryczany

Chleb można wykonać z każdego rodzaju mąki. Oprócz tych wykonywanych na bazie mąki pszennej bądź żytniej, coraz większą popularnością cieszą się pieczywa wykonane z innego rodzaju mąki. I tak chleb upieczony na bazie mąki kukurydzianej to nie tylko bogactwo błonnika, ale także witamin A, D i E. Jego największym atutem jest brak glutenu.
Podobną zaletę ma chleb wykonany na bazie mąki gryczanej. To ten rodzaj mąki charakteryzuje się dużą zawartością magnezu (251mg/100g), potasu (577mg/100g), fosforu (337mg/100g), cynku (3,1mg/100g), żelaza (4,1mg/100g) i wapnia (41mg/100g). Zawiera również wartościowe aminokwasy, jak np. lizynę, która wpływa na odporność, i tryptofan, który wspomaga pracę serca.



Chleb pełnoziarnisty

Najpopularniejszym rodzajem chleba jest chleb pszenny. Jego zaletą jest to, że jest lekkostrawny, dzięki czemu z powodzeniem mogą go spożywać osoby cierpiące na problemy trawienne i wrzody żołądka. Ponadto zawiera nierozpuszczalny błonnik, który zapobiega rozwojowi nowotworu jelita grubego.
Jeżeli decydujesz się na zakup chleba pszennego, sprawdź, czy jest pełnoziarnisty i wykonany w całości z mąki pszennej, bez dodatków ulepszających. Niestety większość pszennych chlebów wykonuje się z oczyszczonej mąki i to z jednej tylko części ziarna – bielma, które zawiera śladowe ilości składników odżywczych, jak: magnez, wapń, błonnik i białko. Dlatego zawsze wybieraj najciemniejszy rodzaj pieczywa.



 Chleb żytni

Jest mniej popularny niż pszenny i nie każdemu odpowiada jego smak. Ale to właśnie chleb żytni jest jedną z najzdrowszych opcji pieczywa. To on zawiera najwięcej błonnika pokarmowego, który reguluje perystaltykę jelit, witamin z grupy B,  wpływających na system nerwowy, oraz żelaza – podstawowego składnika krwi, którego niedobór prowadzi do anemii.
Ponadto pieczywo żytnie nie podnosi tak szybko jak chleb pszenny poziomu glukozy we krwi. Chleb żytni polecany jest tym, którzy się odchudzają – syci bardziej niż chleb pszenny, w dodatku jest mniej kaloryczny. Z powodzeniem mogą go jeść osoby zmagające się z wysokim cholesterolem lub cukrzycą. Niestety, jest ciężkostrawny, dlatego powinny go unikać osoby chore na wrzody żołądka.

A wy jaki chleb spożywacie :) ?




źródło :  https://portal.abczdrowie.pl/jaki-chleb-jest-najzdrowszy








Czytaj dalej

Zdrowie - Woda


Woda jest podstawą życia. Rola wody w organizmie to między innymi regulacja ciśnienia tętniczego, utrzymywanie odpowiedniej temperatury ciała, oczyszczanie organizmu z toksyn. Lekarze i dietetycy zalecają pić przynajmniej 2 litry płynów dziennie, ale ilość ta powinna się zwiększyć latem i przy intensywnym wysiłku fizycznym. Najlepsza jest niegazowana woda mineralna o niskiej zawartości sodu. Picie wody mineralnej poprawia wygląd skóry, gdyż staje się ona lepiej odżywiona i bardziej elastyczna. Z kolei efektem picia zbyt małej ilości wody jest odwodnienie organizmu.

Woda z cytryną na czczo - skóra

Szklanka wody z cytryną na czczo przyczynia się do poprawy jakości skóry. Jak wiadomo dobrej jakości woda jest lekiem na wiele dolegliwości: ból głowy, walkę z cellulitem, wpływa na poprawne działanie wszystkich narządów. Wszystko co dostarczamy do organizmu, dostajemy z powrotem.
Uwidacznia to stan skóry: jej koloryt, struktura, jędrność. Jeżeli będziemy pili dużo gazowanych napojów czy wodę z cukrem, skóra będzie miała odmienny stan od tego jaki otrzymamy pijąc czystą wodę, dobrej jakości z minerałami oraz dodatkiem naturalnej cytryny.

Brak wody w organizmie
Nasz organizm najpierw odczuwa brak wody, dopiero później brak jedzenia. Brak wody objawia się bólem głowy, zaburzeniem pamięci, suchą skórą, wysychaniem błony śluzowej. To, ile wody potrzebujemy zależy od rodzaju pracy, jaką wykonujemy i aktywności fizyczne. Zdrowa dieta zakłada wypijanie 2 litrów wody dziennie. Ponadto, połowa z niej powinna być wodą mineralną, która uzupełni niedobory minerałów w naszej diecie. Nadmiar wody jest wydalany z organizmu z moczem, natomiast niedobór może spowodować niekorzystne zmiany.


Woda z cytryną na czczo - gojenie się ran

Dzięki temu, że cytryna zawiera kwas askorbinowy, który korzystnie wpływa na stawy, gojenie ran, ale także utrzymuje w dobrej kondycji narażony na uszkodzenia naskórek.

Woda mineralna

Najzdrowszą wodą jest woda mineralna. Zawiera co najmniej 1000 g rozpuszczonych składników mineralnych. Może w niej być nawet 70 różnych minerałów. W wodzie mineralnej przynajmniej jeden składnik powinien znajdować się w ilości profilaktyczno-zdrowotnej i mieć pozytywny wpływ na nasze zdrowie. Minerały, które są w niej zawarte występują w postaci zjonizowanej. Taka postać jest łatwo przyswajalna dla naszego organizmu. Wybierając wodę warto zwrócić uwagę na zawartość magnezu i wapnia. Niedobór tych pierwiastków w organizmie często wynosi nawet 30 %. Aby woda miała właściwości zdrowotne powinna zawierać 50 mg magnezu i 150 mg wapnia. Taka ilość składników mineralnych jest korzystna dla naszego organizmu.
·         Magnez – odpowiada za prawidłowe działanie układu odpornościowego i wspiera układ nerwowy. Przeciwdziała stresowi i łagodzi stany napięcia nerwowego. Uczestniczy w 30 reakcjach biochemicznych organizmu. Zapobiega miażdżycy, zawałowi. Dziennie potrzebujemy około 300 mg magnezu.
·         Wapń – to podstawowy budulec kości i zębów. Ma korzystny wpływ na przemianę materii, odpowiada za prawidłową pracę serca, działa antyalergicznie, zapobiega osteoporozie. Ponadto uczestniczy w krzepnięciu krwi i pomaga przy leczeniu stanów zapalnych. Dziennie potrzebujemy około 800–1200 mg.
·         Wodorowęglany – ich zdrowotny wpływ to obniżanie poziomu cukru we krwi i moczu, neutralizacja kwasów żołądkowych. Przyspieszają trawienie i utrzymują kwasową równowagę w żołądku. Są polecane dla osób cierpiących na nadkwasotę. Ich zawartość w wodzie powinna wynosić powyżej 1000 mg/l.
·         Sód – zarówno jego nadmiar, jak i brak mogą wpływać niekorzystnie na nasz organizm. Nadmiar zatrzymuje wodę w organizmie i powoduje wzrost ciśnienia krwi, natomiast niedobór może prowadzić do osłabienia lub odwodnienia organizmu. Ponadto sód pomaga we wchłanianiu składników odżywczych w trakcie trawienia. Jeśli jesteś chory na cukrzycę, to powinieneś wybrać wodę o zawartości sodu poniżej 200 mg/l.


Pomaga "oszukać" głód

Woda wypita na czczo pomaga spalić kalorie. Wypijając kilka szklanek rano, mamy znacznie mniejszy apetyt. Nie grożą nam ataki głodu w ciągu dnia.

Warto pić także szklankę wody pół godziny przed każdym posiłkiem. Badania pokazują, że osoby, które wypijają dziennie 1,5 litra wody, szybciej tracą kalorie. Woda pomaga "oszukać" głód.

 

 

 

Rodzaje wody pitnej

Woda gazowana zawiera dwutlenek węgla, który orzeźwia, poprawia smak i działa bakteriostatycznie (hamuje rozwój bakterii i daje trwałość wodzie). Jednak nie każdy powinien pić wodę gazowaną. Osoby cierpiące na nadkwasotę, chorobę wrzodową żołądka lub z problemami gardła albo krtani powinny wybierać wodę niegazowaną.

W sklepach mamy do wyboru wody źródlane, mineralne i lecznicze. Wszystkie pochodzą z podziemnych zasobów i są czyste pod względem mikrobiologicznym i chemicznym. Wody źródlane stanowią największą grupę. Często są reklamowane jako poprawiające samopoczucie, dające orzeźwienie. Należy jednak pamiętać, że nie zawierają zbyt wielu składników mineralnych, więc ich wartość dla naszego zdrowia jest również mała. Wody lecznicze pomagają przy niektórych schorzeniach, takich jak choroba wrzodowa, kamica nerkowa, cukrzyca. Ze względu na swoje lecznicze właściwości nie wolno pić jej bez ograniczeń, a swoją kurację warto skonsultować z lekarzem.
Najbardziej odpowiednia jest woda mineralna. Kupując ją, warto zwrócić uwagę na zawartość minerałów, by uzupełnić je w naszej diecie.


https://portal.abczdrowie.pl/woda
https://www.pexels.com
Czytaj dalej

Jaki kolor włosów najlepiej do Ciebie pasuje? -test

Hej, w dzisiejszym poście przedstawię test, którego wynikiem będzie idealny kolor włosów dla Ciebie.




Odpowiedz na kilka pytań i dowiedz się jaki kolor jest stworzony dla Ciebie :
1) Odcień Twojej cery jest:
a) jasny
b) złoty
c) oliwkowy


2) Kolor Twoich oczu to :
a) błękitny/ciemnoniebieski
b) brązowy/zielony
c) brązowy/czarny


3) Naturalny kolor Twoich włosów to:
a) blond/jasny brąz
b) brąz
c) ciemny brąz/czerń


4) Na słońcu zazwyczaj:
a) doznajesz poparzeń słonecznych, dlatego unikasz opalania się
b) możesz doznać poparzeń słonecznych, ale trochę się opalasz
c) opalasz się na brązowo, bez poparzeń słonecznych


5) Jaki rodzaj biżuterii lubisz nosić:
a) srebrną
b) złotą
c) różnokolorową


6) Jakie nosisz ubrania:
a) ciemne i w wyrazistych kolorach
b) w pastelowych kolorach, z delikatnymi wzorami
c) białe lub w jasnych kolorach


7) Twoja idealna szminka to :
a) subtelny róż
b) złocista pomarańcza

c) ognista czerwień


Jeżeli w większości wybrałaś odpowiedzi A: blond

Żeby bezproblemowo farbować włosy, najlepiej trzymaj się kolorów możliwie jak najbardziej zbliżonych do naturalnego odcienia Twoich włosów. Jeżeli Twoje włosy są jasne, a cera porcelanowa i chłodna, możesz odważyć się i wybrać platynowy blond. Jeżeli jednak wolisz nieco bardziej stonowany styl, wybierz pszeniczny lub miodowy odcień blondu lub nawet jasny brąz. Zdecydowanie lepiej jest bawić się odcieniami, żeby nie uzyskać jednowymiarowego i odrobinę nudnego koloru. 

Jeżeli w większości wybrałaś odpowiedzi B: brunetka
Gdy masz jasną karnację z ciepłymi akcentami oraz brązowe lub zielone oczy, to nie sięgaj po wyraziste i zimne kolory farb do włosów. Zdecydowanie lepiej sprawdzą się karmelowe brązy, odcienie cappuccino bądź mlecznej czekolady. Jakich odcieni powinnaś unikać? Zdecydowanie czarnego, który w połączeniu z ciepłym odcieniem karnacji stworzy zdecydowany kontrast, a przez to nieprzyjazny i niezbyt atrakcyjny wizerunek. Warto spróbować sięgnąć po cieplejsze i łagodniejsze kolory, które wprowadzą świeżość oraz witalność do Twojego stylu.

Jeżeli w większości wybrałaś odpowiedzi C: czarny
Czy masz śródziemnomorski rodzaj urody, czyli oliwkową karnację i ciemne oczy? Kolor, który najlepiej podkreśli atuty Twojej urody to intensywny brązowy, czekoladowy oraz kawowy. Jakich błędów należy unikać? Nie rozjaśniaj zbyt mocno włosów karmelowymi, miodowymi lub mahoniowymi pasemkami, ponieważ będą one dość kontrastowe, a przez to cała stylizacja straci swój urok. 


Czytaj dalej

Cera sucha i tłusta

Hej w dzisiejszym poście opiszę cerę suchą i tłustą.




Cera sucha

Cera sucha ma jasny kolor, jest cienka, mało elastyczna, gładka, ma zwężone prawie niewidoczne pory, mogą na niej występować przebarwienia, pojawia się sieć rozszerzonych naczyń krwionośnych, można czasem powiedzieć, że prześwituje jak pergamin. Może się łuszczyć, reaguje zaczerwienieniem na mydło, wodę i warunki atmosferyczne. Cera taka ma tendencję do szybkiej utraty wody ze względu na brak płaszcza wodno-lipidowego i dlatego też szybciej się starzeje. Około dwudziestego roku życia mogą pojawiać się pierwsze zmarszczki wokół oczu, ust i szyi, co wymaga podjęcia działań już na początku ich występowania. Cera ta wymaga bardzo systematycznej pielęgnacji.

Nie należy:
  • Stosować do mycia twarzy wody i mydła
  • Stosować maseczek o działaniu ściągającym
  • Palić papierosów
  • Opalać się zbyt intensywnie
  • Stosować często peelingów grubo ziarnistych
Należy:
  • Do demakijażu twarzy używać mleczko kosmetyczne (lub śmietankę)
  • Używać toniku bezalkoholowego dla suchej cery
  • Rano i wieczorem używać kremu pod oczy oraz na szyję
  • Raz na dwa tygodnie wykonać łagodny peeling enzymatyczny lub bardzo drobno ziarnisty
  • Krem do twarzy musi mieć działanie zarówno odżywcze jak i nawilżające. Najlepiej stosować krem odżywczy na dzień, na noc zamiennie nawilżający z tłustym. Latem, kiedy jest upalnie krem na dzień zamienić na lekki krem nawilżający z wysokim filtrem przeciwsłonecznym.
  • Dwa razy w tygodniu stosować maseczki odżywcze i głęboko nawilżające
  • Zimą chronić skórę przed mrozem i wiatrem stosując zawsze krem ochronny, półtłusty





Cera tłusta

Cera tłusta ma kolor szarożółty, zazwyczaj jest dość gruba, a jej powierzchnia błyszcząca. Na jej po wierzchni występują rozszerzone pory z zaskórnikami (widoczne gołym okiem małe czarne punkty). Jest słabo ukrwiona, rano często blada, rzadko zdarzają się rozszerzone naczynka. Dobrze znosi czynniki atmosferyczne takie jak: zimno, wiatr i słońce, zmiany temperatur. Duży wpływ na stan tej cery mają czynniki wewnętrzne, takie jak zaburzenia hormonalne, napięcia nerwowe i zaburzenia układu trawiennego. Stosunkowo późno rozpoczyna się okres jej starzenia. Wadą natomiast są dosyć częste powikłania, trądzikowe oraz nieestetyczny wygląd.

Nie należy:
  • Do mycia twarzy nie używaj wody i mydła
  • Nie usuwaj sama żadnych zmian
  • Nie należy przesadnie się opalać
  • Nie stosuj preparatów odkażających, wysuszających na bazie alkoholu
  • Ogranicz używki, ostre przyprawy
Należy:
  • Używaj do mycia twarzy zmywacza przeznaczonego do cery tłustej, może to być żel lub mleczko
  • Używaj po każdym myciu toniku bezalkoholowego dla tłustej cery. Można go stosować także w ciągu dnia dla odświeżenia
  • Na dzień zazwyczaj stosuj krem o działaniu matującym
  • Zimą na dzień polecane są lekkie kremy ochronne
  • Stosuj żel lub krem pod oczy, na szyję używaj kremu odżywczego
  • Raz, dwa razy w tygodniu zastosuj peeling ziarnisty lub enzymatyczny, po czym wykonaj maseczkę oczyszczającą
Czytaj dalej

Woda różana

Hej w dzisiejszym poście napiszę Wam zastosowanie i właściwości wody różanej.



Zastosowanie wody różanej. 

Woda różana znalazła zastosowanie zarówno w kuchni, jak i kosmetyce. Warto wiedzieć, że działa kojąco, łagodząco i nawilżająco. Dlatego polecana jest przy drobnych ranach, a nawet poparzeniach. Używana w formie okładów koi podrażnione i zmęczone okolice oczu, zaleca się codziennie zakrapianie wody do oczu w celu zachowania dobrego wzroku. Ponadto wykazuje działanie anty zapalne, anty oksydacyjne, przeciwzmarszczkowe, reguluje krążenie i wzmacnia naczynka. Woda różana może być stosowana, jako: płukanka do włosów, nadaje im miękkość, piękny zapach, a co najważniejsze odżywia skórę głowy. Może być wykorzystany do płynu do kąpieli, który nadaje skórze wyjątkowy zapach, dodatek do czarnej herbaty, dodatek do potraw z migdałami i pistacjami. Smak tych orzechów stanowi idealną kompozycję w połączeniu z różą.






Właściwości wody różanej. 
Woda różana przynosi poniżej wymienione korzyści, jeżeli jest stu procentowa. Czystą wodę różaną uzyskuje się wyłącznie z niepryskanych płatków w procesie destylacji parowej. Poznamy ją po pięknym zapachu i smaku.  Woda różana posiada mnóstwo właściwości, które poprawiają stan skóry i włosów. Do najważniejszych jej funkcji należą: przywracanie właściwego pH skóry, redukcja wydzielania sebum, działa przeciwzapalnie, łagodzi podrażnienia, działa przeciwzmarszczkowo i nawilżająco, ściąga i zmniejsza pory, poprawia wygląd skóry wokół oczu, poprawia koloryt skóry i rozjaśnia przebarwienia. W porównaniu do kremów i olejków woda różana nie zostawia po sobie tłustej poświaty jak dzieje się to w przypadku użycia różnych wonnych olejków. Ponadto różany zapach wody uspokaja i reguluje pracę mięśnia sercowego. Dodatkowo woda różana znalazła zastosowanie przy przeziębieniu, anginie oraz chorobach dziąseł. Stosuje się ją do płukania ust i gardła ze względu na jej właściwości antybakteryjne.






















Czytaj dalej

Wszystko co musisz wiedzieć o kofeinie !!!


Witajcie :) na wstępie posta chciałam was przeprosić za moją nieobecność ponieważ miałam kłopoty zdrowotne :/ .Jako że mam problemy z wstawaniem rano ,a zwłaszcza teraz jest ciemno, zimno masakra a do szkoły trzeba iść zwłaszcza że byłam chora i nie chodziłam :) Postanowiłam przedstawić wam wszystko o kofeinie co należałoby wiedzieć :) Zapraszam do lektury...

Kawa
Zapewne większość z nas nie wyobraża sobie dnia bez porannej filiżanki kawy – nie będę ukrywać, że ja również należę do tego grona osób. Kochamy kawę nie tylko za jej smak i aromat, ale również – a może nawet przede wszystkim za to, że szybko pomaga nam odnaleźć w sobie pokłady energii niezbędne do sprawnego rozpoczęcia dnia, czy utrzymania koncentracji w godzinach popołudniowych.

Bez wątpienia pierwszym skojarzeniem, które pojawia się na myśl o kawie jest kofeina – alkaloid purynowy, dzięki któremu kawa zawdzięcza swoje właściwości pobudzające, a w związku z tym ogromną popularność na całym świecie. Substancja ta ma licznych zwolenników, którzy wychwalają jej pozytywny wpływ na organizm człowieka, przywołując coraz to nowsze doniesienia naukowe, jak np. ochronne działanie kofeiny przed wystąpieniem choroby Parkinsona. Jednak – jak zwykle to bywa –  ilość zwolenników równa się ilości przeciwników, którym kofeina dosłownie i w przenośni „spędza sen z powiek” w obawie przed jej szkodliwym oddziaływaniem na organizm człowieka.

Myślę, że warto przyjrzeć się dokładniej tej substancji przez pryzmat najnowszych badań naukowych i odpowiedzieć sobie na pytanie: czy kofeina jest bezpieczna? Jeśli tak, to w jakich ilościach? W artykule rozwiejemy również wątpliwości dotyczące picia kawy przez kobiety w ciąży oraz karmiące piersią oraz poruszymy temat wpływu popularnych dodatków do kawy, takich jak cukier, mleko czy śmietanka na jej właściwości. Jednak zanim do tego przejdziemy dowiedzmy się jakie są źródła kofeiny w przeciętnej diecie człowieka – gdyż większość z nas nie zdaje sobie sprawy, że pewne jej ilości „zjadają” nawet dzieci.

Źródła kofeiny

Kofeina jest naturalnym alkaloidem występującym w liściach, nasionach i owocach ponad 60 gatunków roślin, z których dla nas największe znaczenie mają:

herbataNasiona krzewu kawowego (Coffea Arabia);
Liście krzewu herbacianego (Camelia sinesis);
Liście ostrokrzewu paragwajskiego Mate (Ilex paraguainesis);
Nasionach drzewa kakaowego (Theobroma cacao);
Liany brazylijskiej paulinia gwarana (Paulinia guarana);
Zarodkach nasion (orzeszków) coli (Cola vera);
Nie ma co ukrywać, że kofeina należy do najbardziej rozpowszechnionych substancji psychoaktywnych na świecie – spożywamy ją nie tylko z kawą, herbatą czy kakao – innymi ważnymi źródłami tej substancji są napoje energetyzujące, czekolada, napoje typu cola, a także wiele leków (również tych bez recepty), włączając w to podstawowe leki przeciwbólowe.

Ciekawostką jest, że liście herbaty zawierają więcej kofeiny ( w herbacie kofeina często określana jest mianem teiny lecz to ta sama substancja) niż nasiona kawy – jednak podczas parzenia liści herbacianych dochodzi do znaczącego zmniejszenia jej zawartości.

Zawartość kofeiny w poszczególnych kawach czy herbatach może się znacząco wahać i jest uzależniona od wielu czynników:

W przypadku herbaty m.in. od odmiany, warunków uprawy, jakości roślin, warunków fermentacji, rodzaju herbaty (granulowana, liściasta, ekspresowa), marki produktu czy  sposobu przygotowania. Ilość kofeiny w naparze zależy również od rozdrobnienia liści herbacianych, ilości herbaty użytej na porcję, warunków parzenia (temperatury wody, czasu zaparzania – im dłuższy czas zaparzania tym większa zawartość kofeiny (w tabeli dane przedstawione dla 5 minut zaparzania)).
W przypadku kawy: od odmiany, warunków uprawy, marki produktu, gatunku (Arabica ma mniejszą zawartość kofeiny niż Robusta), stopnia zmielenia i uprażenia ziaren, ilości kawy użytej na porcję, metody parzenia. Na dobrą sprawę mnogość owych czynników prowadzi do tego, iż zawartość kofeiny w filiżance kawy różni się , nawet jeśli jest przygotowywana przez tę samą osobę, taką samą metodą każdego dnia. Niestety wiąże się z tym trudność w  określeniu zawartości kofeiny w poszczególnych produktach, dlatego też przyjęto uśrednione stężenia tego związku dla każdego rodzaju produktu, co widoczne jest tabeli obok.
Wpływ kofeiny na zdrowie człowieka

Kofeina jest stosunkowo szybko wchłaniana z przewodu pokarmowego – maksymalne stężenie tej substancji w surowicy krwi występuje już po 40 – 60 minutach od jej spożycia. Kofeina bez problemu przenika przez barierę krew – mózg, łożysko, do mleka czy nasienia. Oczywiście nie kumuluje się w organizmie człowieka, jej okres półtrwania wynosi 3- 5 godzin. U kobiet stosujących środki antykoncepcyjne czas ten może się wydłużyć do 5 – 10 godzin, natomiast u kobiet w ciąży do 9 – 11 godzin.

Kofeina jest zdecydowanie wolniej usuwana przez organizm noworodków – proces ten może trwać do 80 godzin, w tym wcześniaków  (do 100 godzin) – co wynika z niedojrzałości odpowiedniego enzymu oraz mechanizmu, biorących udział w usuwaniu używki. Dlatego tak istotne jest zachowanie rozsądku w piciu kawy przez kobiety w ciąży oraz karmiące piersią – jednak o tym dokładniej w dalszej części artykułu.

Na wstępie należy zaznaczyć, że większość badań dotyczących wpływu kofeiny na ludzki organizm to badania populacyjne, polegające na obserwacji ludzi spożywających określone ilości kofeiny w kawie. Dlatego też niekiedy pojawiały się trudności w ocenie przez naukowców, czy to rzeczywiście kofeina, czy też inne substancje obecne w kawie (a jest ich ponad 700!) były przyczyną konkretnych wyników badań. Z uwagi na to zapewne zauważycie, że również mój artykuł nie będzie krążył wyłącznie wokół tematu samej kofeiny, lecz w celu wyjaśnieniu wielu wątpliwości i kontrowersji często pojawią się nawiązania do głównego źródła kofeiny, czyli kawy.

kawa2

Ponadto wrażliwość każdego organizmu na dawkę kofeiny zależy nie tylko od częstości jej spożywania ale również od uwarunkowań genetycznych. Otóż naukowcy odkryli gen „powolnego metabolizmu” kofeiny – posiadacze tego genu wolniej metabolizują kofeinę, a co za tym idzie krąży ona dłużej w organizmie. Badania epidemiologiczne wykazały, iż osoby te są dużo bardziej narażone na negatywne skutki wysokiego spożycia kofeiny. Nie ma wątpliwości, że właściwości stymulujące kofeiny są zdecydowanie silniejsze u ludzi sporadycznie sięgających po kawę, ponieważ u systematycznych kawoszy rozwija się tolerancja na kofeinę.

Kofeina jest stosunkowo dobrze przebadaną substancją, jednakże mimo to często nie można jednoznacznie określić jej wpływu na organizm ludzki, gdyż zdarza się, że badania dotyczące tego samego zagadnienia, przeprowadzane w podobny sposób dają odmienne wyniki – jednakże w dalszej części artykułu postaramy się z tego natłoku informacji wyłuskać aktualne stanowisko naukowców w tej sprawie.

Kofeina a ośrodkowy układ nerwowy

Kofeina stymuluje wydzielanie neuroprzekaźników (serotoniny i dopaminy) oraz hormonu adrenaliny, pobudzając czynności psychomotoryczne ośrodkowego układu nerwowego. W efekcie, po wypiciu filiżanki kawy, czujemy się lepiej nie tylko fizycznie ale również psychicznie. Ta cenna i wyjątkowa właściwość kofeiny powoduje, że lepiej się koncentrujemy – zwłaszcza na czynnościach wymagających długotrwałego skupienia, łatwiej kojarzymy oraz zapominamy o zmęczeniu i senności.

Jednak nie należy zapędzać się z kolejnymi filiżankami kawy! – kofeina w większych dawkach powoduje gonitwę myśli, rozdrażnienie i zdenerwowanie, drżenie mięśni, przyspieszenie oddechu, natomiast bardzo duże dawki prowadzą do długotrwałej i męczącej bezsenności.

Kofeina a choroba Alzheimera

Doktor Gary Arendash, naukowiec z Alzheimer s Disease Re­search Center przy University of South Florida uważa, że codzienne spożywanie umiarkowanych ilości kawy przez osoby dorosłe stanowi najlepszą dietetyczną drogę mogącą długotrwale chronić przed utratą pamięci związaną z Alzheimerem. Oczywiście regularne picie kawy nie zapewni nam 100% ochrony przed tą chorobą, aczkolwiek naukowcy podkreślają, że może znacznie zredukować jej ryzyko oraz opóźnić wystąpienie objawów.

Ochronny mechanizm działania kawy w chorobie Alzhaimera naukowcy odkryli niedawno – otóż zaobserwowano, że kofeina współdziała z innym, niepoznanym jeszcze składnikiem kawy, powodując wzrost stężenia we krwi czynnika wzrostu GCSF, który hamuje procesy prowadzące do rozwoju tego schorzenia.

Kofeina a choroba Parkinsona

Na podstawie 10 letnich badań dowiedziono, że picie codziennie 3 filiżanek kawy lub herbaty na dobę obniża ryzyko wystąpienia choroby Parkinsona o 22% (w przypadku kawy) i 28% (w przypadku herbaty) – aczkolwiek mechanizm działania nie jest jeszcze poznany.

Co więcej niedawno pojawiły się także doniesienia wskazujące na to, że kofeina może redukować objawy u pacjentów z już zdiagnozowaną chorobą! – 6 – tygodniowa podaż kofeiny (przez pierwsze dwa tygodnie 200 mg/dzień, a przez kolejne trzy tygodnie 400 mg/dzień) spowodowała 5 – punktową poprawę w zakresie nasilenia objawów w skali oceny choroby Parkinsona oraz 3 – punktową poprawę w zakresie szybkości ruchów i sztywności mięśni w porównani z osobami przyjmującymi placebo.

Kofeina a ciśnienie tętnicze krwi

Przez bardzo długi czas uważano, że kofeina podnosi ciśnienie tętnicze krwi i w związku z tym przyczynia się do rozwoju nadciśnienia. Również zalecenia dietetyczne dla chorych z rozpoznanym nadciśnieniem obejmowały całkowite wykluczenie kawy – a jakie jest obecne stanowisko badaczy w tej kwestii?

Na podstawie wielu badań klinicznych wiemy, że owszem – kofeina przy dawce powyżej 250 mg/dobę (3 filiżanki kawy) podnosi ciśnienie skurczowe o 5 – 15 mm Hg lub rozkurczowe o 5 – 10 mm Hg – jednak organizm człowieka w ciągu 2 – 3 dni regularnego picia kawy rozwija tolerancję na takie dawki kofeiny i przestaje już reagować podwyższonym ciśnieniem. Zasada ta działa również w drugą stronę, a więc odstawienie kawy na kilkanaście godzin spowoduje utratę tolerancji organizmu na kofeinę.

Jednakże jako, że wyniki badań nadal nie są jednoznaczne uważa się, iż osoby z rozpoznanym nadciśnieniem tętniczym, które piły do tej pory kawę na co dzień powinny zachować rozsądek i umiar w ilości wypijanych kaw, ale wcale nie muszą z niej całkowicie rezygnować.

Kofeina a poziom cholesterolu

Okazuje się, że w tym przypadku znaczenie ma rodzaj kawy. Otóż naukowcy na podstawie licznych badań wysnuli wnioski, iż picie kawy niefiltrowanej może znacząco podnosić stężenie cholesterolu całkowitego oraz frakcji LDL („zły” cholesterol) – odpowiadają za to diterpeny (kafestol i kahweol) obecne w ziarnach kawy niefiltrowanej.

Jak widać to nie kofeina odpowiada za niekorzystne zmiany w lipidogramie, tak więc w trosce o swój profil lipidowy wybierajmy kawę filtrowaną i rozpuszczalną, gdyż poziomy diterpenów w tego typu kawach są znikome.

Kofeina a układ sercowo – naczyniowy

Kofeina przyspiesza czynność serca, wykazuje działanie rozszerzające naczynia wieńcowe, nerkowe oraz zaopatrujące mięśnie szkieletowe i skórę. Zwęża natomiast naczynia mózgowe dzięki czemu łagodzi napięciowe bóle głowy i migrenę – z tego też względu często jest składnikiem leków przeciwbólowych. Fakt, że kofeina rozszerza naczynia wieńcowe, powodując wzmożony przepływ krwi, prowadzi do zwiększenia zapotrzebowania mięśnia sercowego na tlen co może być przyczyną nasilenia dolegliwości wieńcowych.

Niektóre badania naukowe wskazują na to, iż kofeina ma negatywny wpływ na rozwój niedokrwiennej choroby serca – jednak duże badania populacyjne przeprowadzone na grupie 44 005 mężczyzn i 84 488 kobiet zanegowały owe doniesienia, co więcej istnieją również badania wskazujące na to, iż kofeina u osób pijących kawę w umiarkowanych ilościach zmniejsza ryzyko choroby niedokrwiennej serca, co jest tłumaczone obecnością w kawie antyoksydantów (główną grupę stanowią kwasy chlorogeniczne, działające przeciwmiażdżycowo i przeciwnowotworowo).

Tak więc umiarkowane spożycie kawy (do 3 – 4 filiżanek kawy dziennie) nie wywiera znaczącego wpływu na układ sercowo – naczyniowy.

Kofeina a choroby nowotworowe

Kofeina nie stanowi czynnika ryzyka rozwoju chorób nowotworowych. Co więcej wyniki badań doświadczalnych i epidemiologicznych wykazały, że picie kawy może skutkować zmniejszoną częstością występowania niektórych chorób nowotworowych (np. jelita grubego, rak wątroby, rak prostaty, rak sutka) – jednak teza ta wymaga jeszcze dokładniejszego potwierdzenia w większej ilości badań.

Kofeina a cukrzyca typu II

Istnieją doniesienia wskazujące, że picie kawy może zmniejszać ryzyko rozwoju cukrzycy typu 2, co tłumaczy się zwiększonym uwalnianiem kwasów tłuszczowych z tkanki tłuszczowej, a co za tym idzie zwiększeniem wydatkowania energii. Jednakże przypuszcza się także, że odpowiadać za to mogą inne substancje zawarte w kawie (niekoniecznie kofeina) z uwagi na to, iż efekt ten odnotowano dla zarówno dla kawy bezkofeinowej jak i z kofeiną.

Kofeina a osteoporoza

Wielu badaczy twierdzi, że kofeina ma negatywny wpływ na kości z uwagi na to, iż powoduje zwiększone wydalanie wapnia z moczem co oczywiście przekłada się na zmniejszenie gęstości mineralnej kości, a w konsekwencji na zwiększenie ryzyka złamań. Teorie te zostały potwierdzone w niektórych badaniach naukowych – m.in. stwierdzono, że zbyt częste picie kawy może przyspieszać rozwój osteoporozy a na pewno zwiększa ryzyko złamań kości. Naukowcy uznali, że wśród osób pijących kawę złamania kości dłoni, przedramienia, szyjki kości udowej i pęknięcia kręgów zdarzają się aż 20% częściej niż u osób rzadko raczących się tym napojem. Badacze jednocześnie nie zaobserwowali zwiększonej częstotliwości złamań kości wśród kobiet często pijących herbatę.

Jednak nie należy wyciągać zbyt pochopnych wniosków, gdyż większość badaczy uważa, że kofeina nie ma wpływu na stan kości u osób, u których podaż wapnia w diecie jest zgodna z zapotrzebowaniem (ok. 800 mg/dobę) lub wyższa, przy jednoczesnym umiarkowanym piciu kawy (do 4 filiżanek/dobę). Natomiast niższe spożycie wapnia, przy wypijaniu 2 – 3 filiżanek dziennie kawy -zgodnie z badaniami naukowymi – może wiązać się ze zwiększoną utratą masy kostnej.

Oczywiście szczególnie narażaną grupą są dzieci i młodzież, u których następuje intensywny wzrost kości – wyniki badań wskazują, że wczesne narażenie organizmu na kofeinę może zwiększać ryzyko złamań, które rośnie wraz ze zwiększeniem dawki kofeiny.

Podsumowując, na ten moment większość naukowców jest zgodna, iż największe znaczenie w zapobieganiu osteoporozy ma odpowiednia podaż wapnia przede wszystkim  w okresie dziecięcym i młodzieńczym (kiedy to organizm dąży do osiągnięcia szczytowej masy kostnej), ale także w późniejszych okresach życia (zapobiega utracie masy kostnej).

Kofeina a odchudzanie

Ważny jest również fakt iż mała czarna (oczywiście w umiarkowanych ilościach) może być pomocna podczas odchudzania. Dlaczego? Otóż kofeina przyspiesza metabolizm, nasilając procesy rozkładu trójglicerydów wchodzących w skład tkanki tłuszczowej – można więc powiedzieć, że przyspiesza „spalanie” tłuszczu.

Kofeina a przewód pokarmowy

Kofeina (oraz inne substancje zawarte w kawie) wzmaga wydzielanie soku żołądkowego, więc może powodować nasilenie nieprzyjemnych objawów ze strony przewodu pokarmowego, zwłaszcza u osób cierpiących na chorobę wrzodową żołądka i chorobę refluksową – pacjenci z tymi schorzeniami zdecydowanie powinni unikać kawy. Aczkolwiek istnieje dla nich alternatywa w postaci kaw, w skład których wchodzą ziarna poddane procesom technologicznym umożliwiającym zredukowanie substancji drażniących przewód pokarmowy – na opakowaniach takich kaw widnieją określenia takie jak mild, light, reizarm.

Kofeina w ciąży

ciazaJak już wcześniej wspomniałam kofeina jest zdecydowanie wolniej metabolizowana przez organizm noworodków – jest to spowodowane obniżoną aktywnością cytochromu P450 (główny enzym biorący udział w metabolizmie kofeiny), a także nie w pełni rozwiniętymi mechanizmami acetylacji i dmetylacji. W efekcie sprzyja to wydłużonemu przebywaniu kofeiny w krwioobiegu dziecka i zwiększa prawdopodobieństwo wystąpienia pod jej wpływem negatywnych skutków zdrowotnych.

Istnieją podejrzenia, że kofeina wykazuje działanie teratogenne i embriotoksyczne, lecz nie ma jednoznacznych potwierdzeń w badaniach epidemiologicznych. Aczkolwiek zaobserwowano, że u dzieci matek pijących ok. 28 filiżanek kawy tygodniowo dwukrotnie częściej występowały wady takie jak rozszczep wargi, wady kończyn, przegrody międzykomorowej serca czy zespół Downa. Badania wskazują, że nadmierne spożycie kofeiny przez kobiety w ciąży (powyżej 300 mg/dobę) wiąże się ze zwiększeniem ryzyka utraty płodu, niską masą urodzeniową dziecka oraz przedwczesnym porodem.

Na ilość przyjmowanej kofeiny powinny zwracać również kobiety karmiące piersią, ponieważ przenika ona do pokarmu – naukowcy szacują, że wypicie filiżanki kawy, zawierającej 100 mg kofeiny naraża dziecko na przyjęcie wraz z mlekiem 0,01 – 1,64 mg używki. Należy przy tym pamiętać, iż z uwagi na niedostateczny metabolizm kofeiny przez organizm niemowlęcia może dochodzić do jej kumulacji i powodować chociażby drażliwość noworodków czy problemy ze snem.

Uważa się, że maksymalne dzienne spożycie kofeiny przez kobiety planujące poczęcie dziecka oraz w ciąży nie powinno przekraczać 300 mg/dobę – z uwagi na powszechność tej substancji w wielu produktach spożywanych przez kobiety ciężarne(czekolada i wyroby czekoladowe, herbata) dobrym rozwiązaniem wydaje się zastąpienie zwykłej kawy przez kawę bezkofeinową – oczywiście dotyczy to kobiet, które nie chcą rozstawać się z filiżanką porannej kawy.

Umiarkowane ilości – czyli jakie?

Uważa się, że dla osób dorosłych bezpieczna dawka kofeiny nie powinna przekraczać 400 mg/dobę, co  odpowiada ok. 4 filiżankom kawy (przygotowanym zgodnie z zaleceniem producenta) – jednak musimy pamiętać, że nie tylko kawa jest źródłem kofeiny! Według analiz spożycia tej substancji jej najpowszechniejszym źródłem w diecie Polaków jest nie kawa, lecz herbata. Do tego należy mieć także na uwadze, że pewne ilości kofeiny znajdują się również w czekoladzie, wyrobach czekoladowych, napojach energetycznych oraz napojach typu cola, a więc nie jest wcale wielką sztuką przekroczyć bezpieczny próg spożycia omawianej przez nas używki.

Za dawkę śmiertelną u dorosłych uznaje się ok. 10g kofeiny/dobę.

Z cukrem, mlekiem, a może ze śmietanką?

Kawę możemy pić na tysiąc sposobów – z cukrem lub bez, z mlekiem, śmietanką w proszku lub płynną, z bitą śmietaną, czekoladą, karmelem… Itak dalej, i tak dalej. Jednak to jakie dodatki do kawy wybierzemy może znacząco zmienić nie tylko jej walory smakowe, ale przede wszystkim kaloryczność oraz wpływ na organizm.

kawDoskonale wiadomo, że kawa składa się bardzo wielu rozmaitych substancji, do których zaliczają się także polifenole, biorące udział w usuwaniu wolnych rodników. Jednym z nich jest kwas chlorogenowy – szwajcarscy naukowcy zbadali zależność pomiędzy dostępnością owego antyoksydantu a dodatkiem do kawy cukru, mleka lub niemlecznej śmietanki. Okazało się, że dodatek pełnego mleka nie miał wpływu na biodostępność kwasu chlorogenowego, natomiast dodatek cukru i niemlecznej śmietanki obniżały jego maksymalne stężenie.

Drażniące działanie kawy na przewód pokarmowy częściowo wynika z jej kwaśnego odczynu – aby chociaż w pewnym stopniu zredukować niedogodności trawienne po kawie możemy dodać do niej mleko, które charakteryzuje się odczynem zasadowym.

Kawa sama w sobie jest praktycznie bezkaloryczna – jednak niewielkie modyfikacje w jej przygotowaniu, w postaci chociażby dodatku bitej śmietany i czekolady mogą sprawić, że stanie się prawdziwą bombą kaloryczną! Słodząc kawę jedną łyżeczką cukru staje się ona nośnikiem 20 kcal, dodając do tego pełnotłuste mleko ilość kalorii wzrasta do 57. Niektórzy mają w zwyczaju używać jako zabielacza zagęszczonego mleka słodzonego – taki dodatek (w ilości 60 g – ¼ szklanki) może kosztować aż 200 kcal więcej! Jeszcze inni wolą śmietankę do kawy (9% tłuszczu) – taka przyjemność (jeden 10 gramowy kubeczek) daje 10 kcal więcej. Nie wspominając o śmietanie kremówce – miłośnicy tak przygotowanej kawy muszą liczyć się z dodatkowymi 200 kaloriami.

Być może na pierwszy rzut oka wydaje się Wam, że są to nic nieznaczące wartości i nie mają prawa odbić się na sylwetce. Ja jednak namawiam, aby uświadomić sobie, że jedynie przez zmianę nawyków żywieniowych, chociażby takich błahych jak te – w postaci rozsądnego wyboru dodatków do kawy, możemy nie tylko postawić kolejny krok w stronę wymarzonej masy ciała, ale także pozytywnie wpłynąć na swój stan zdrowia.

Kofeina – podsumowanie

Jak widać kofeina nie jest taka straszna jak mogłoby się wydawać – istnieje wiele dowodów wskazujących na jej pozytywne oddziaływanie na ludzki organizm (np. ochronne działanie w przypadku cukrzycy typu 2, choroby Alzheimera czy Parkinsona). Jednak jak zwykle to bywa, i w przypadku spożycia kofeiny konieczny jest umiar i zdrowy rozsądek z uwagi na istniejące doniesienia naukowe wskazujące na negatywne skutki zdrowotne wynikające z jej nadmiernego spożycia.

Szczególną ostrożność w sięganiu po produkty zawierające kofeinę powinny zachować osoby z dolegliwościami trawiennymi, chorobami układu sercowo – naczyniowego oraz kobiety w ciąży i karmiące piersią a także dzieci i młodzież.

Mam nadzieję, że rozwiałam Wasze wątpliwości dotyczące tej jakże powszechnie spożywanej używki – jednak gdybyście mieli jakieś pytania – piszcie w komentarzach. Ja tymczasem idę wypić filiżankę kawy przy pysznym batonie musli 😉

Bibliografia:

Bojarowicz H., Przygoda M., Kofeina. Cz. I. Powszechność stosowania kofeiny oraz jej działanie na organizm, Probl Hig Epidemiol 2012, 93(1): 8-13;
Bojarowicz H., Przygoda M., Kofeina. Część II. Kofeina a ciąża. Możliwość uzależnienia oraz toksyczność. Zastosowanie kofeiny w farmacji i kosmetologii, Probl Hig Epidemiol 2012, 93(1): 14-20;
Wobszal P., Grzegorzewska A., WPŁYW KAWY NA METABOLIZM LIPIDÓW Z ODNIESIENIEM DO ZDROWOTNYCH SKUTKÓW PICIA KAWY, Nowiny Lekarskie 2009, 78, 2, 148–152;
Pituch A., Albrecht P, Kofeina oraz inne używki w okresie laktacji, Pediatria Współczesna. Gastroenterologia, Hepatologia i Żywienie Dziecka, 2012, 14, 1, 43-47;
Dworzański W., Opielak G., Burgan F., Niepożądane działania kofeiny (artykuł redakcyjny);
Jarosz M. i wsp., Zawartość kofeiny w produktach spożywczych, BROMAT. CHEM. TOKSYKOL. – XLII, 2009, 3, str. 776 – 781;
Dworzański W. i wsp., Kofeina a rozwój osteoporozy, Zdr Publ 2010, 120(1): 93-96;
Mathieu Renouf, Nondairy Creamer, but Not Milk, Delays the Appearance of Coffee Phenolic Acid Equivalents in Human Plasma, The Journal of Nutrition, December 2009, 2009;
 Jiang-nan Wu, Coffee consumption and risk of coronary heart diseases: A meta-analysis of 21 prospective cohort studies, International Journal of Cardiology Volume 137, Issue 3 , Pages 216-225, November 2009;
www.naukawpolsce.pap.pl

Źródło:http://cojesc.net/kofeina/ 
Czytaj dalej